(od)LOT z Krakowa
Do niedawna krakowscy włodarze pospołu z PLL Lot snuły wizje o otwarciu drugiej, po Okęciu, bazy polskiego przewoźnika w Krakowie. Plany z przed kilku miesięcy były szerokie. Obiecywano nowe połączenia na wschód, nowe połączenia krajowe, rozszerzenie współpracy.
Obecnie wszystko wskazuje, że to koniec marzeń. Najpierw zlikwidowano regularne połączenia Kraków – Chicago, teraz zaś LOT zwalnia pracowników w Krakowie. Wypowiedzenia dostało obecnie 20 pracowników, głównie stewardes. Przedstawiciele LOT tłumaczą, że część załogi dostała propozycję zmiany miejsca pracy na Warszawę. Pracownicy czują się jednak zaskoczeni.
Decyzja PLL Lot o likwidacji oddziału w Krakowie nie była jednak dla pracowników niespodzianką. Strategia polityczna przewoźnika od dłuższego czasu wskazywała na odchodzenie od idei portów lokalnych.
Dla lotniska Balice sytuacja jest trudna. Wycofanie się polskiego przewoźnika oznacza konieczność weryfikacji planów rozwojowych. W 2007 z bazowania swoich samolotów w Krakowie zrezygnował Sky Europe i od tego czasu mimo licznych rozmów m.in. z Ryanairem, easyJet, Norwegian nie udało się zachęcić do bazowania w Krakowie żadnej poważnej linii lotniczej.
W rozkładzie pozostaną loty do Warszawy, Frankfurtu, Wiednia oraz Paryża (na tej linii od grudnia Lot będzie musiał konkurować z Ryanairem). Wraz z końcem października zakończą się jednak loty z Krakowa na trasach do Chicago oraz Aten i Rzymu.
Największy problem stanowią jednak loty krajowe. Przy wycofaniu się krajowego przewoźnika z lotniska Balice oraz jednoczesnym zawieszeniu przez Jet Air lotów Kraków – Gdańsk od 4 października na czas nieokreślony prognoza dla Krakowa wydaje się zła. Może się bowiem okazać, że nie będzie on miał, poza Warszawą, żadnych połączeń z krajowymi portami
Autor: Natalia Front
Redakcja Pyrzowice.pl




